09.08.2019 Wersja do druku

Jakub Józef Orliński: Przeskoczyłem swoje marzenia

Łamie stereotypy. Łączy kulturę wysoką ze sztuką ulicy. 28-letni kontratenor Jakub Józef Orliński na równi stawia operę i breakdance, muzykę sakralną i hip-hop. Swoim głosem uwodzi cały świat. Z artystą rozmawia Wika Kwiatkowska w Urodzie życia.

Dwa miesiące temu na twoim recitalu w Moskwie publiczność podobno oszalała? - Nigdy czegoś takiego nie widziałem! Byłem przekonany, że śpiewam tam w kameralnej sali, a okazało się, że występuję na głównej scenie, która mieści cztery tysiące osób. Wszystkie miejsca były wyprzedane. Nie byłem wcześniej w Rosji, więc nie znałem tamtejszej publiczności. Pomiędzy utworami panowała absolutna cisza, a na koniec totalny szał. Gdy na bis zaśpiewałem "Vedró eon mio diletto" Vivaldiego, reakcja była jak na rockowym koncercie. Niesamowicie miłe doświadczenie. Masz dopiero 28 lat, a występowałeś już na najbardziej prestiżowych scenach świata, takich jak Metropolitan Opera czy Carnegie Hall, jesteś zapraszany do wielkich europejskich produkcji operowych. Dobrze bawisz się na scenie? - Świetnie, uwielbiam być na scenie i wcielać się w różne role, chociaż muszę przyznać, że zawsze towarzyszy mi pewnego rodzaju stres. Niedawno, podczas premiery - "

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Przeskoczyłem swoje marzenia

Źródło:

Materiał nadesłany

Uroda nr 06/06-19

Autor:

Wika Kwiatkowska

Data:

09.08.2019