13.12.2016 Wersja do druku

Jak zostać superbohaterem

Za lekką formą skrył się przekaz, że największymi wartościami w życiu są miłość, przyjaźń oraz wzajemny szacunek - o spektaklu "Nasza mama czarodziejka" wg Joanny Papuzińskiej w reż. Agnieszki Oryńskej-Lesickiej w Teatrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu pisze Maria Maczuga z Nowej Siły Krytycznej.

Ponury, senny Wrocław o poranku, jak niemal wszystkie miasta jesienno-zimową porą, nie zachwyca. I nagle... pojawiają się one - trzy superbohaterki, które rewolucję rozpoczynają od ożywienia szarzyzny kolorem. Ale po kolei, mimo że to nie chronologia, a zabawa, wyobraźnia i czas, ten spędzony wspólnie z dziećmi, są tutaj najbardziej istotne. Artyści Teatru Muzycznego Capitol koncertowo rozweselają małych widzów spektaklem "Nasza mama czarodziejka". Agnieszka Oryńska-Lesicka, autorka scenariusza i reżyserka, sięgnęła po książkę Joanny Papuzińskiej z 1968 roku. Odświeżyła opowieść, osadzając akcję we współczesnym kontekście, a dzięki temu, że nie naruszyła istoty oryginalnej historii, zainteresowała nią także dorosłych. Oglądając, rodzice śmieją się razem z dziećmi, choć często z innego powodu. Powstał przyjemny, familijny spektakl. Adam (Mikołaj Woubishet), któremu mama kazała pobawić się na podwórku, nudzi się, ponieważ je

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Maria Maczuga

Data:

13.12.2016

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe