Realizowanie dziś Czechowa zgodnie z formułą Stanisławskiego to dość ryzykowne przedsięwzięcie. Zwolnione tempo, pauzowany rytm gry, rozciągnięte w czasie przedstawienie może budzić czyjąś niecierpliwość, wszak żyjemy obecnie w zupełnie innym rytmie niż bohaterowie Czechowa. Współczesna elektroniczna cywilizacja wymogła na nas swoje własne tempo. W "Wujaszku Wani" wszystko toczy się wolno, jest czas na myślenie, na zastanowienie się nad własnym życiem, jest czas na rozmowę z drugim człowiekiem. Wieniamin Filsztyński poszedł za głosem swej artystycznej duszy zapatrzonej w metodę Stanisławskiego. Zwyczajowo uważa się, że ton przedstawieniu nadają zawsze dwie role: tytułowy wujaszek Wania, czyli Iwan Wojnicki, i zaprzyjaźniony z nim lekarz Michał Astrow. Ale stymulujący wpływ na zachowanie obu panów, a zatem i na kierunek rozwoju akcji ma przecież Helena Sieriebriakowa, młoda, piękna żona starego profesora Sieriebriakowa. Jest
Tytuł oryginalny
Jak symfonia z zakłóceniami
Źródło:
Materiał nadesłany
Nasz Dziennik nr 17