01.10.1999 Wersja do druku

Jak do teatru, to przede wszystkim w Warszawie

Po wielu sezonach, kiedy teatralną stolicą Polski był Kraków, gdzie każda odbywająca się w Teatrze Starym premiera uchodziła za wydarzenie, dokąd jeździło się oglądać tak wybitne przedstawienia, jak "Marzyciele", "Bracia Karamazow", "Kalkwerk" Krystiana Lupy czy "Ślub" Jerzego Jarockiego (tytuły można mnożyć), centrum życia teatralnego przeniosło się do Warszawy. Po kryzysie w Starym aktorzy z najlepszego zespołu w Polsce zaczęli występować na innych scenach. Spora grupa, zachowując etaty w Krakowie, coraz częściej pojawiała się na deskach Teatru Narodowego bądź Teatru Rozmaitości. Tacy twórcy, jak Krystian Lupa, Jerzy Jarocki czy Grzegorz Jarzyna, w ogóle zrezygnowali z etatów w Starym, reżyserując w Warszawie bądź we Wrocławiu. W ubiegłym sezonie to, co najciekawsze działo się w teatrach Warszawy. Tu Jerzy Grzegorzewski pokazał znakomitych "Sędziów" Stanisława Wyspiańskiego i równie ciekawą "Halkę Spinozę". W pierwszym przedstawi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jak do teatru, to przede wszystkim w Warszawie

Źródło:

Materiał nadesłany

Więź

Autor:

Malwina Głowacka

Data:

01.10.1999

Realizacje repertuarowe