17.11.2007 Wersja do druku

Jak ból zęba to tylko w Bajce

Od strony wizualnej spektakl prezentuje się bardzo dobrze, jednak prawdziwą atrakcją jest choreografia - o "Królu Bólu" w reż. Karola Stępkowskiego w Teatrze Bajka pisze Dominik Ferenc z Nowej Siły Krytycznej.

Często wybierając się do teatru nastawieni jesteśmy na poważną kulturalną ucztę, ale warto czasem przyjść na przedstawienie dla dzieci, by przestać poważnie traktować teatr. Krytycy uczynili teatr rozrywką tylko dla nielicznych, a Teatr Bajka do grona koneserów sztuki próbuje włączyć najmłodszych widzów. "Król Ból" w reżyserii Karola Stępkowskiego to miła muzyczna bajka z królewskim bólem zęba w tle. Pełna gama kolorów w scenografii, piosenki i smaczek dla najmłodszych polegający na włączeniu ich do czynnego udziału w przedstawieniu. Odpowiadają chóralnie na stawiane im pytania, próbują uchronić świeżo poznanych bohaterów przed niebezpieczeństwem. Najlepszą rekomendacją dla tego przedstawienia jest fakt, że dzieciaki chcąc w nim uczestniczyć, posuną się nawet do wdrapania na scenę, by być bliżej losów bohaterów. Przedstawienie opowiada o królu Ból (Jarosław Domin), który zmaga się z panicznym bólem zęba, co staje się pr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Dominik Ferenc

Data:

17.11.2007

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe