08.07.2008 Wersja do druku

Ja Gustaw, Ty Ignacy

Ukazały się dwa tomy rozmów scenicznych - z Holoubkiem i z Gogolewskim. Jeśli ktoś chce mieć pojęcie o polskim aktorstwie, zwłaszcza tym odchodzącym, nie może tego nie przeczytać - pisze Jacek Szczerba w Gazecie Wyborczej.

Aktorskiej klasy Gustawa Holoubka (1923-2008) i Ignacego Gogolewskiego (1931) nie sposób kwestionować. Obu panów wiele zresztą łączy, np. rola Gustawa-Konrada. Gogolewski zagrał ją (wspólnie ze Stanisławem Jasiukiewiczem) w pierwszej powojennej adaptacji "Dziadów" w 1955 r., w reżyserii Aleksandra Bardiniego, a Holoubek w tej najsłynniejszej z 1967 r., Kazimierza Dejmka. Gdyby ktoś chciał szukać motywów wspólnych w trybie żartobliwie lustracyjnym, łatwo odkryłby, że obu panom zdarzyły się w filmie role polityków niezbyt godnych naśladowania. Holoubek, w "Żołnierzu zwycięstwa" (1953) Wandy Jakubowskiej, zagrał Dzierżyńskiego, a Gogolewski - w "Żołnierzach wolności" (1977) Jurija Ozierowa - Bieruta. Swoją drogą, cóż za patetyczna zbieżność tytułów. To ja, to postać Te książki to wywiady. Małgorzata Terlecka-Reksnis rozmawiała z Holoubkiem przez wiele lat i w różnych miejscach. Jolanta Ciosek porwała się z Gogolewskim na wywiad rz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ja Gustaw, Ty Ignacy

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 158

Autor:

Jacek Szczerba

Data:

08.07.2008