- Lubię ruch i pracę, dlatego nic mi nie jest straszne. Rozmowa z Iwoną Bielską, aktorką teatralną, filmową i telewizyjną.
Urodziła się na łódzkich Bałutach w rodzinie fotografików. Uprawiała siatkówkę, była nawet w reprezentacji Polski. Studiowała polonistykę na Uniwersytecie Łódzkim, ukończyła krakowską PWST. Na koncie ma znakomite role w Teatrze im. J. Słowackiego, Teatrze Stu, Starym Teatrze w Krakowie, Teatrze Rozmaitości, IMKA i Soho w Warszawie i Teatrze Nowym w Łodzi. To w tym ostatnim zagrała królową Elżbietę w sztuce "Królowa i Szekspir" nagrodzoną Złotą Maską. Za rolę w filmie "Wesele" otrzymała Polską Nagrodę Filmową, czyli Orła. Laureatka wielu prestiżowych nagród dalej kręci filmy i gra w ośmiu sztukach teatralnych. Całe życie przemieszcza się pani z miejsca na miejsce. Zdążyła się pani przyzwyczaić? - Tak, ale nie wiem, jak to się robi; po prostu człowiek powoli do wszystkiego się przyzwyczaja. Ponadto lubię ruch i jak się dużo dzieje. Ale najlepiej czuje się pani na podkrakowskiej wsi. Co panią w niej urzekło? - Ale to nie jest je