EN
25.10.2018 Wersja do druku

Iskry z odkurzonej partytury

"Don Desiderio" Józefa Michała Ksawerego Poniatowskiego w reż. Eweliny Pietrowiak w Operze Śląskiej w Bytomiu. Pisze Alexandra Kozowicz w Gazecie Wyborczej-Katowice.

Największy atut najnowszej premiery Opery Śląskiej? Pełnokrwiste postacie bezbłędnie zagrane przez pierwszorzędnych aktorów - z Joanną Woś i Szymonem Komasą na czele. Stanisław Kuflyuk będzie twarzą współczesnego Don Desideria. Ze sceny lecą prawdziwe iskry, a muzyka okazuje się być cudownie niepodatna na upływ czasu. Józef Michał Ksawery Poniatowski, XIX-wieczny kompozytor i stryjeczny prawnuk ostatniego króla Polski, trafił wreszcie do Polski. Trudno wytłumaczyć, dlaczego o jego dziełach zupełnie zapomniano, choć we Włoszech, a później także we Francji i Anglii, chętnie po nie sięgano. W ojczyźnie jednak, pozajednym wystawieniem "Don Desideria" we Lwowie, odmówiono mu należytej uwagi. A był przecież, obok samego Krzysztofa Pendereckiego i zapomnianego już niestety Franciszka Mireckiego, jednym z trzech kompozytorów polskich, których dzieła wystawione zostały w mediolańskiej La Scali. Opera Śląska w Bytomiu wystawia "Don Desideria"

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Iskry z odkurzonej partytury

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 249

Autor:

Alexandra Kozowicz

Data:

25.10.2018

Realizacje repertuarowe