19.04.2018 Wersja do druku

Ironiczne "Trzy siostry"

"Trzy siostry" Antoniego Czechowa w reż. Jędrzeja Piaskowskiego w Teatrze im. Osterwy w Lublinie. Pisze Witold Mrozek w Gazecie Wyborczej - Lublin.

Jędrzej Piaskowski przygotował w lubelskim Teatrze Osterwy spektakl groteskowy, ale wagi ciężkiej. Jego "Trzy siostry" to przedstawienie o przemocy upychania dzisiejszego życia w anachroniczne formy. Czy Czechow znów wraca do centrum polskiego teatru? Witamy w prawdziwym teatrze na prawdziwej sztuce, czyli oczywiście na Czechowie. Lubelskie "Trzy siostry" Jędrzeja Piaskowskiego zaczyna dydaktycznym wstępem aktorka Jolanta Rychłowska. Jest dopisaną Czechowowi narratorką, trochę w typie telewizyjnej prezenterki z początku lat 80. albo nauczycielki, koszmaru dzieciństwa. Ciężka kurtyna idzie w górę - i wszystko jest klasycznie, ujutno, jak trzeba. Są więc w małym rosyjskim mieście tytułowe trzy siostry, osierocone córki ważnego carskiego oficera. Olga, prowincjonalna, umęczona nauczycielka, Masza i najmłodsza, śniąca o porzuceniu próżniaczego życia Irina. Daleko jest wymarzona przez nie Moskwa, coraz bardziej nierealna i mityczna, na miejscu - mara

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ironiczne "Trzy siostry" w Lublinie. Tańczymy taniec wielkiego samowara, a Moskwa coraz bliżej

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Witold Mrozek

Data:

19.04.2018

Realizacje repertuarowe