02.04.2019 Wersja do druku

"Ironbound" w Narodowym, czyli teatr empatyczny

"Ironbound. Za torami, za mostem" Martyny Majok w reż. Grzegorza Chrapkiewicza w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Piotr Zaremba na stronie Teologia Polityczna.

To paradoks - dostałem świetny spektakl pod batutą ulubionego reżysera i w wykonaniu ukochanych aktorów. A jednak pytam, czy Teatr Narodowy nie jest ostatnimi czasy nachylony tylko w kierunku opowieści o jednostce. Pytam nieśmiało i z sympatią. Ktoś czyta mnie uważniej niż ja sam. Krytyk teatralny z "Gazety Wyborczej" Witold Mrozek chcąc dołożyć za niezbyt sensowne zdanie krytyk teatralnej z "Naszego Dziennika" Temidzie Stankiewicz-Podhoreckiej, przypomniał moje twierdzenie, że w "Teatrze Narodowym czuję się jak u siebie w domu". Miało to zawstydzić panią Temidę, którą piętnował, bo Mariusz Bonaszewski skojarzył jej się w jednej z ról z Narodowego z... szatanem. Całkiem niedawno Mrozek porównywał mnie z kolei w felietonie do niszczycieli kultury z Marca '68. Teraz jestem na jeden moment, na ulotną chwilę, tym lepszym. Formuła "Nawet Zaremba..." prześladuje mnie skądinąd przy okazji różnych tematów. To jednak tylko wstęp, żeby odrywają

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Piotr Zaremba: "Ironbound" w Narodowym, czyli teatr empatyczny

Źródło:

Materiał własny

Teologia Polityczna online

Autor:

Piotr Zaremba

Data:

02.04.2019

Realizacje repertuarowe