10.03.2008 Wersja do druku

Interpretacje. Podsumowanie

Kazimierz Kutz pożegnał się z dyrektorowaniem artystycznym festiwalowi. Ta decyzja nikogo chyba specjalnie nie zdziwiła, pozwoliła za to odetchnąć z ulgą. Podczas tej edycji Kutz zapracował sobie na tę rezygnację. Zafundował festiwalowi skandalicznie niski poziom, jednocześnie narzekając na wszystkich wokół. Uśmiech politowania i niesmaku na ustach festiwalowej publiczności wywoływały prowadzone przez niego spotkania z reżyserami. Zamiast merytorycznej dyskusji byliśmy świadkami pytania o dzieci, małżonków, kochanki i zarobki - X edycję Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej "Interpretacje" podsumowuje Anna Wróblowska z Nowej Siły Krytycznej.

Tegoroczna, choć jubileuszowa, edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej Interpretacje okazała się być najsłabszą od kilku lat. Zawiodły spektakle konkursowe i mistrzowskie. W konkursie brały udział spektakle, w których reżyserii nie było wcale, bądź była na poziomie zgoła żenującym, zaś pokazy mistrzowskie były takie tylko z nazwy. Poziom tej edycji wyznaczyła już otwierająca ją konferencja prasowa z udziałem dyrektora artystycznego festiwalu, Kazimierza Kutza i Elżbiety Baniewicz, która była w komisji kwalifikującej spektakle. Występ tych państwa był jednym wielkim narzekaniem. A to, że teatr repertuarowy jest w agonii, a to, że reżyserują oszołomy, a to, że kolesiostwo w polskim teatrze, a to, że teatr skończył się na Dejmku i Swinarskim. Jak co roku, przeszkodą dla zapraszania dobrych spektakli okazały się warunki techniczne sceny Teatru Śląskiego, na której to niewiele można zmieścić oraz zbyt niska, zdaniem Kutza,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Anna Wróblowska

Data:

10.03.2008

Tematy w toku

Festiwale