13.03.2006 Wersja do druku

Interpretacja ostatnia

Naprawdę trudno powiedzieć, dlaczego "Śmierć komiwojażera" w reżyserii Jacka Orłowskiego z łódzkiego Teatru im. Jaracza znalazła się w konkursie Festiwalu Sztuki Reżyserskiej "Interpretacje" - pisze z Katowic dla e-teatru Paweł Sztarbowski.

Nazwę festiwalu przytaczam w całości, bo właściwie w każdym jej członie zawarta jest jakaś informacja dotycząca tego, czego możemy się spodziewać po spektaklach konkursowych. A zatem możemy się spodziewać wysokiego poziomu reżyserskiego rzemiosła oraz podejmowania interpretacji tekstu. Za uproszczoną definicję "interpretacji" niech wystarczy nam to, że reżyser bierze na warsztat tekst, by poprzez niego powiedzieć coś o rzeczywistości. Niestety nie bardzo umiem stwierdzić, czemu Jacek Orłowski zabrał się za sztukę Artura Millera i nie bardzo też bym się upierał, że można w tym wypadku w ogóle mówić o reżyserii, chyba że rola reżysera polega tylko na wyznaczaniu, z której kulisy wychodzi aktor. Przedstawienie jest nijakie wszelką nijakością świata. Nie chodzi tu przecież o robienie fajerwerków, czy nicowanie całego tekstu dramatu, gdyż nawet tradycyjnymi środkami można wydobyć problematykę dzieła poprzez uwydatnienie pewnych kwestii.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

materiał własny

Autor:

Paweł Sztarbowski

Data:

13.03.2006

Realizacje repertuarowe
Festiwale