03.04.2020 Wersja do druku

Internet. Coraz więcej muzyków klasycznych daje koncerty online

Jak zachwycić publiczność podczas kwarantanny? Tak jak Piotr Beczała w Nowym Jorku, zakażona Anne-Sophie Mutter w Monachium czy muzycy Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze. Jak powstają domowe koncerty i czy za niektóre trzeba będzie płacić?

Trudno opisać w pełni to zjawisko, ponieważ domowe muzykowanie mnoży się w sieci. Nie sposób przytoczyć wszystkich przykładów. Ale na pewno nie można pominąć tego: Piotr Beczała (tenor) i Joyce DiDonato (mezzosopran) transmitowali z nowojorskiego mieszkania artystki wykonanie fragmentów "Werthera" Jules'a Masseneta. Śpiewakom towarzyszyli tylko pianista i harfista. Transmisję oglądało na Facebooku 60 tys. osób - publiczność właściwa raczej meczom najlepszych piłkarskich drużyn świata niż sal koncertowych. Czy to powrót do XIX-wiecznego muzykowania w mieszczańskich domach? Tylko częściowo, bo teraz - dzięki internetowi - mają one wielotysięczną publiczność. Koncerty online odbywały się i przed pandemią. Jednak raczej nie z domu artysty. Różnica jest jeszcze taka, że obecnie jest to jedyna forma kontaktu ze słuchaczami. Muzycy nie chcą tego kontaktu tracić, nie chcą też dać o sobie zapomnieć. Myślą też o autopromocji - in

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Coraz więcej muzyków klasycznych daje koncerty online. Grają w skarpetkach i maseczkach. Co warto obejrzeć?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kultura online

Autor:

Anna S. Dębowska

Data:

03.04.2020

Tematy w toku