17.07.2013 Wersja do druku

Interesowało mnie to, co działo się w głowie Wiery

ANNA BURZYŃSKA mówi w Dzienniku Polskim o Wierze Gran, której poświęciła sztukę graną w warszawskim Teatrze Kamienica. Jutro, w ramach IV Krakowskich Miniatur Teatralnych, zobaczy ją Kraków. Reżyserem spektaklu jest Barbara Sass.

Wielka Wiera Gran - wielki dramat życia, wielka tajemnica, aż kusi, by napisać o niej sztukę, "sztukę muzyczną" - jak ją nazwałaś. - Napisałam sztukę muzyczną, bo najpierw - dzięki Pawłowi Szumcowi i jego żonie Magdzie - zachwyciły mnie piosenki Wiery, których u nich parę lat temu słuchaliśmy. Dopiero potem dowiedziałam się, jak niezwykłe było jej życie i postanowiłam potraktować jego koleje jako scenariusz łączący jej najpiękniejsze piosenki. Pokazujesz ostatnie lata życia Wiery Gran w Paryżu, zaszczutej, opętanej manią prześladowczą, znękanej... - Najbardziej zainteresowała mnie psychika artystki - to, że nawet już po uniewinnieniu, do końca życia pozostała w więzieniu, które sama sobie stworzyła. Cały czas się ukrywała przed - już wtedy - wyimaginowanymi wrogami. Dlatego tak rozpoczyna się moja sztuka, a w jej trakcie bohaterka "młodnieje" aż do czasów getta. A przy okazji pokazuje czasy swej świetności, a była naprawdę w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Interesowało mnie to, co działo się w głowie Wiery

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski online

Autor:

Wacław Krupiński

Data:

17.07.2013

Realizacje repertuarowe
Festiwale