12.11.2019 Wersja do druku

Inscenizacja "Mein Kampf" Teatru Powszechnego znakomicie analizuje dawny i obecny język nienawiści

"Mein Kampf" wg Adolfa Hitlera w reż. Jakuba Skrzywanka w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Pisze Barbora Bittnerová w portalu Informuji.cz.

Zespół realizatorów z Teatru Powszechnego nie używał dialogów innych, niż fragmenty tekstu "Mein Kampf". Rozdzielił je na kilka postaci, dzięki którym ożywają frazy, które wielu uważało za przeszłość. Jednak każda ze scen tej inscenizacji pokazuje, że analizowany język "Mein Kampf" nie jest zbyt odległy od tego używanego obecnie przez populistycznych i ekstremistycznych polityków. Wręcz przeciwnie. "Mein Kampf" zdecydowanie nie jest prostym przedstawieniem. Tekst jest wymagający, zarówno pod względem formy, jak i oczywiście treści. Ponadto twórcy postanowili nie kpić z oryginalnego dokumentu i go nie upraszczać. Traktują go śmiertelnie poważnie, wypowiadając go, jakby był to proces myślowy postaci na scenie. Bezkompromisowe wprowadzenie, w którym aktorzy mówią do publiczności tyłkami zamiast ustami, wyraźnie pokazuje jednak, co myślą o tej kontrowersyjnej książce. Teatr Powszechny nie próbuje pokazywać "Mein Kampf" tylko z najciemnie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Inscenizacja "Mein Kampf" Teatru Powszechnego znakomicie analizuje dawny i obecny język nienawiści

Źródło:

Materiał własny

informuji.cz/7.11.2019

Realizacje repertuarowe