31.03.2009 Wersja do druku

Innym głosem o tych samych problemach

Zawiodą się ci, którzy z nowym nazwiskiem wiązali nadzieję na zrewolucjonizowanie "legnickiej" narracji. Największą wartość artystyczną mają bowiem fragmenty tej narracji najbliższe - o spektaklu "Polacy umierają" w reż. Pawła Wodzińskiego w Teatrze im. Modrzejewskiej w Legnicy pisze Katarzyna Knychalska z Nowej Siły Krytycznej.

Pojawienie się Pawła Wodzińskiego na legnickiej scenie zapowiadało rewolucję. Nie dość, że to reżyser zupełnie nowy dla teatru znanego ze sprawdzonej i ustabilizowanej linii programowej, to jeszcze przywiózł do Legnicy literaturę dotychczas w tutejszym repertuarze omijaną. W swoim spektaklu "Polacy umierają" wykorzystał dwa utwory ("Chłopi umierają" i "Śmierć na Boże Narodzenie") rzadko obecnego na polskich scenach współczesnego bawarskiego dramatopisarza Franza Xaverego Kroetza. Jak mówi sam Wodziński, teksty wybrał ze względu na podobieństwo, jakie dostrzegł między opisanymi przez Kroetza Bawarczykami z lat 70. i 80.ubiegłego stulecia a współczesnymi Polakami. Miały stanowić impuls do dyskusji o naszych narodowych kompleksach i nieporadności w dostosowywaniu się do gospodarczych i obyczajowych zmian. Tematycznie więc sztuka wpisała się w politykę teatru społecznego Jacka Głomba - nowością miał być "nielegnicki" teatralny język. Reży

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Katarzyna Knychalska

Data:

31.03.2009

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe