19.02.2007 Wersja do druku

Inne odsłony opony

Jest edukacja, zabrakło emocji - o "Uwaga! Bajki na drodze" w reż. Marcina Ehrlicha w Olsztyńskim Teatrze Bajek pisze Ada Romanowska z Nowej Siły Krytycznej.

Jeśli opisać spektakl "Uwaga! Bajki na drodze" jednym hasłem... brzmiałoby ono tak: Uwaga! Reklama telewizyjna w teatrze. Nic dodać, nic ująć. Spektakl w reżyserii Marcina Ehrlicha w Olsztyńskim Teatrze Lalek, który swoją premierę miał 17 lutego 2007 roku, to rzeczywiście sztuka... tyle że sztuka propagandy. I produkt placement w teatrze. Pewna firma - nazwy nie wymienię, by nie wbić się w płaszczyk kryptoreklamy - jako że jest bogata, chlubi się maskotką o przewrotnej nazwie Bibendum (jak dobrze, że dzieci nie znają łaciny!), ma też ciekawe plany marketingowe - zainwestowała w kulturę. Brzmi nieźle. Ale co dalej? Pomysł godny poklasku, ale jego realizacja... nie zachwyca. Przede wszystkim winny jest tekst, w którym więcej chaosu niż puenty. A o nią aż się prosi. Bo przecież mądry Polak po szkodzie. Historia stworzona przez Małgorzatę Kamińską-Sobczyk zaczyna się ciekawie. Na scenie pojawiają się najbardziej znane bajkowe postaci - od

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Ada Romanowska

Data:

19.02.2007

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe