13.05.2013 Wersja do druku

Indie. Polska tancerka w szkole tradycyjnego kathaku

Trzy lata temu Polka Magda Niernsee rozpoczęła naukę w delhijskiej szkole kathaku, tradycyjnego tańca indyjskiego. Dzięki uporczywej pracy i talentowi pokonała różnice kulturowe w rozumieniu muzyki i tańca w Indiach. Jej pokaz dyplomowy okazał się sukcesem.

Jest jeszcze przed ósmą, gdy Magda wchodzi do metra przy stacji Jor Bagh w południowym Delhi. Przed nią pięć stacji żółtej linii i dwanaście niebieskiej, aż do końca, do Vaishali. "Potem pojedziemy rikszami, też będzie trzeba się przesiąść. Tak wygląda mój jedyny wolny dzień w tygodniu" - mówi PAP, gdy wagoniki metra mijają most na rzece Jamuna. Magda kończy trzeci rok studiów w Kathak Kendra, prestiżowej szkole kathaku w Delhi. Przygotowuje się do pokazu dyplomowego i właśnie jedzie na prywatną lekcję u tablisty, muzyka grającego na tradycyjnym instrumencie perkusyjnym tabla, z którym pracuje nad rytmem. Magda tłumaczy, że w kathaku, klasycznym tańcu z północy Indii, wszystko kręci się wokół rytmu. Podstawową jednostką rytmiczną jest matra, a cykl matr, ułożonych według ściśle określonego wzoru, to tala. "Cała zabawa polega na tym, by tancerz zakończył swój występ na sam, czyli na pierwszą i zarazem ostatnią matrę cy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

PAP

Autor:

Z Delhi Paweł Skawiński

Data:

13.05.2013

Tematy w toku