27.01.2014 Wersja do druku

Ile dla marszałka województwa śląskiego znaczy kultura

Mirosław Sekuła, marszałek naszego województwa, wciąż oszczędza. Ofiarą jak zwykle padła kultura. Może rządzący regionem powinni się wreszcie przestać krygować i zamknąć kilka teatrów? - pyta Przemysław Jedlecki w Gazecie Wyborczej - Katowice.

To budżet uczciwy i rzetelny, skrojony na nasze możliwości. Po stronie wydatków jest przede wszystkim budżet drogowy, czyli prorozwojowy - mówi marszałek Mirosław Sekuła kilka tygodni temu, gdy radni uchwalili tegoroczny budżet województwa. Na transport marszałek zamierza wydać niemal 60 proc. budżetu (1,3 mld zł). Na kulturę przeznaczył 6,3 proc, na oświatę 5,7 proc, a na zdrowie raptem 4,3 proc. dostępnych pieniędzy. Marszałek uznał, że kluczem do rozwoju regionu są inwestycje drogowe. Owszem, drogi (w tym DTS) są ważne, ale nie można żyć w przekonaniu, że tylko one zapewnią nam bogactwo i szczęśliwość. W tych kwestiach bliżej mi do innego poglądu. - Kulturę uważam za ważny element gospodarczego rozwoju regionu. (...) Wbrew temu, co sądzi wiele osób, kultura jest dźwignią rozwoju - zapewniał mnie niemal dokładnie rok temu marszałek Sekuła. Najwyraźniej zmienił zdanie, co w polityce jest rzeczą dość częstą. Gorzej, gdy wraz ze z

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ile dla marszałka znaczy kultura

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 21

Autor:

Przemysław Jedlecki

Data:

27.01.2014

Wątki tematyczne