Logo
10.02.1984 Wersja do druku

Igraszki trafu i miłości

Kiedy zmęczeni malarstwem czasów Ludwika XIII przystaniemy na progu XVIII-wiecznej ekspozycji paryskiego Luwru, wzrok nasz przykuje kompozycja przemawiająca świetlistą fakturą barwy, kładzionej wprawnym, ruchem niezwykle lekkiego pędzla. W wieloplanowej kompozycji, w której na plan pierwszy wysuwa się sielski krajobraz pustego terenu nadbrzeża, uderzy nierozerwalny węzeł rzeczywistości i fantastyki. Po chwili zobaczymy świątecznie ubrane postaci: trzy pary zakochanych. I jeśli dama w pierwszej parze opiera się wyraźnie swemu towarzyszowi, który zaprasza ją gestem skierowanym ku stojącym w zatoce łodziom, to drugi kawaler podał rękę swojej towarzyszce, by ją dźwignąć i ruszyć wraz z nią za parą trzecia, która już się zdecydowała. Zdecydowała się, idąc przykładem szeregu innych par, widocznych w perspektywie, by pozwolić się zawieźć na szczęśliwą wyspę miłości. Tak wygląda pierwsze spotkanie z "Wyjazdem na Cyterę" Antoine'a Watteau,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Igraszki trafu i miłości

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 35

Autor:

Krzysztof Miklaszewski

Data:

10.02.1984

Realizacje repertuarowe