Logo
1.12.1963 Wersja do druku

Ifigenia

Że z dramatów Goethego ujrzeliś­my po wojnie na scenie właśnie ten utwór najbardziej klasyczny ze spuś­cizny wielkiego poety i że to właśnie Teatr Współczesny na przekór swej nazwie ukazał nam to antyczne dzie­ło - może się wydawać paradoksem. A jednak jest w tym głęboka racja i należy się cieszyć, że Polskie Radio idąc za przykładem Erwina Axera prezentuje nam dziś "Ifigenię w Taurydzie". Bo ten dramat, tak doskonale utrzymany w greckim stylu, zawiera - mimo trzech jedności, mitologicznego wątku i pięciostopowych jambów - myśl na wskroś współczesną: głosi przeciwstawiony brutalności i prze­mocy ideał czystego humanizmu, o który dziś walczymy. Sam autor po­wiedział o swej "Ifigenii", że jest "dia­belnie ludzka" (verteufelt human). Przypomnijmy sobie okoliczności to­warzyszące powstaniu dzieła. Był to rok 1787 i sławny już na całą Euro­pę pisarz, a zarazem gładki dyploma­ta, imponujący postacią i wymową Herr von Goethe b

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Radio i Telewizja, nr 49

Autor:

Stefania Bądkowska

Data:

01.12.1963

Realizacje repertuarowe