04.02.2020 Wersja do druku

Hotelowa schadzka wiceministra, czyli... Seksafera w ekipie premiera

"Hotel Westminster" w reż. Witolda Mazurkiewicza w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. Pisze zn w Kronice Beskidzkiej.

W bielskim Teatrze Polskim - kolejna farsa. Tym razem można się pośmiać z głupawych polityków. Angielskich. Wydawać się mogło, że wystawiona z powodzeniem pod koniec grudnia farsa "Pensjonat Pana Bielańskiego" połączona z koncertem włoskich przebojów wszech czasów "Viva Italia!" to atrakcja wystarczająca na cały na karnawał. Ale" dyrektor TP Witold Mazurkiewicz na tym nie poprzestał. Poszedł za ciosem i oto zwolennicy widowisk lekkich, łatwych i przyjemnych mają kolejną okazję do niezłej zabawy. Jest nią farsa "Hotel Westminster" angielskiego mistrza tego gatunku Raya Cooneya, którego sztuki od lat święcą triumfy na całym świecie, w tym na bielskiej scenie. Ta co prawda należy do słabszych, trochę niedopracowanych - Cooney napisał ją na początku lat 80. ubiegłego wieku, przed swoim największym hitem "Mayday", a po latach poprawił, czego efektem jest farsa "Okno na parlament" (grana na bielskiej scenie ćwierć wieku temu) - ale zwolennikom k

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Hotelowa schadzka wiceministra, czyli... Seksafera w ekipie premiera

Źródło:

Materiał nadesłany

Kronika Beskidzka nr 4

Autor:

zn

Data:

04.02.2020

Realizacje repertuarowe