Jestem bardzo rozedrgany emocjonalnie, na każdej próbie zużywałem przysłowiową paczkę chusteczek, bo wzruszałem się. Staram się to ukrywać przed aktorami, bo chyba nie ma nic gorszego niż płaczący reżyser. Wybory Miss HIV to, Pana zdaniem, dobry pomysł? Nie ja je wymyśliłem. Wybory pod hasłem: wolni od stygmatów "Miss HIV/AIDS Stigma Free" odbywają się naprawdę od trzech lat w Gaborone, stolicy Botswany, są finansowane przez tamtejszy rząd. Ostatnie wygrała 33-letnia Cynthia Leshomo. W Polsce o konkursie, o którym sam przeczytałem w internecie, nie wiedziały nawet osoby zajmujące się profesjonalnie problematyką HIV. Przypadkowo rozpowszechniłem tę informację. Niedawno dowiedziałem się, że i u nas dziewczyny z HIV chcą zorganizować w swoim środowisku wybory miss. Nie oburza ich to? Nie, tak samo jak sposób, w jaki wykorzystałem ten pomysł w sztuce, pokazując, że na HIV można próbować robić karierę. Dziewczyny z
Tytuł oryginalny
Hivki
Źródło:
Materiał nadesłany
Gazeta Wyborcza - dodatek Duży Format Nr 101