Logo
23.01.2012 Wersja do druku

Hit

"W imię Jakuba S." w reż. Moniki Strzępki w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Pisze Joanna Derkaczew w Gazecie Wyborczej - Wysokich Obcasach.

ZGARNĘLI wszystkie najważniejsze nagrody, zdominowali rankingi i podsumowania roku, ergo - coś musi z nimi być nie tak. Monika Strzępka i Paweł Demirski irytowali, gdy pokrzykiwali na warszawskie elity kulturalne ze sceny w Wałbrzychu. Budzą nieufność, gdy z wyżyn stołecznego Pałacu Kultury wytykają warszawiakom chłopskie korzenie. Nie wierzy się im jako outsiderom ani jako beneficjentom systemu. Dlaczego? Bo stawiają widzom najbardziej niewygodny zarzut: żyjecie źle, nieuważnie i bezmyślnie. Co więcej, dodają: tak, jesteście ofiarami. Nie tymi skrzywdzonymi w heroicznej walce, ale wyrolowanymi przez własną naiwność, małoduszność i fałszywe aspiracje. W spektaklu o Jakubie Szeli (Krzysztof Dracz) przywódca rabacji chłopskiej z 1846 r. przychodzi na ziemię polską powtórnie i ukazuje się zredukowanemu Dyrektorowi Marketingu (Dobromir Dymecki). Nie wzywajednak do zarzynania urzędniczek bankowych odmawiających kredytu. Nie woła: "Spalcie wszystkie b

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Hit

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 17/01 - Wysokie Obcasy

Autor:

Joanna Derkaczew

Data:

23.01.2012

Realizacje repertuarowe