TEN bardzo głośny i bardzo nowoczesny utwór Igora Strawińskiego zawdzięczamy, choć brzmi to paradoksalnie, Rewolucji Październikowej. Strawiński, jak i wielu innych artystów, szukał schronienia podczas pierwszej wojny światowej w Szwajcarii. Neutralność małego kraju nie tylko dawała zabezpieczenie przed ofensywami, lecz także ułatwiała kontakty z Rosją, skąd przesyłano kompozytorowi pieniądze. Ojciec Igora - Teodor, był przez dwadzieścia kilka lat pierwszym basem, Teatru Maryjskiego w Petersburgu, na czym dorobił się sporego majątku. Rewolucja Październikowa urwała przypływ stałych dochodów. Igor Strawiński, osiadły z rodziną w Morges, znalazł się z dnia na dzień w niedostatku. Trzeba było myśleć o zarabianiu na chleb własnymi, artystycznymi siłami, co podczas wojny przedstawiało szczególnie trudne zadanie. Strawiński i jego dwaj przyjaciele szwajcarscy, poeta Ramuz oraz dyrygent Ansermet, zdecydowali się otworzyć mały
Tytuł oryginalny
Historia żołnierza
Źródło:
Materiał nadesłany
?