19.04.2005 Wersja do druku

"Hiob" rapsodyczny

Ponad 2 tys. widzów uczestniczyło we Wrocławiu w premierze "Hioba" Karola Wojtyły w adaptacji i reżyserii Janusza Telejki. Sztukę przygotowano w konwencji teatru rapsodycznego, w którym najbardziej spełniała się twórczość Wojtyły - pisze Marek Zygmunt.

Historia Hioba opisana w jednej z dydaktyczno-mądrościowych ksiąg Pisma Świętego może stać się udziałem każdego z nas... Każdy może odnaleźć siebie w postaci Hioba - bogobojnego, prawego człowieka, wzorowego ojca i męża, obywatela, który nie tylko nie przeszkadza innym, ale każdemu pomaga, i który nagle zupełnie niezasłużenie zostaje dotknięty ogromnym nieszczęściem przekraczającym wszelkie ludzkie wyobrażenie, krzyżem nie do udźwignięcia. Ludzkość od dawna zmaga się z poszukiwaniem sensu cierpienia. Właśnie ono stało się bezpośrednim powodem powstania dramatu "Hiob". Młody Karol Wojtyła ukazał w nim swój lęk i wielką nadzieję. Dramat ten napisał w 1940 r., w tragicznym momencie dziejów ludzkości. Cały świat zalała wtedy fala okrutnej wojny. Wielu ludzi pytało wówczas, gdzie jest Bóg i dlaczego na to wszystko pozwala. Obok takich dzieł, jak np. "Brat naszego Boga", "Jeremiasz" - " Hiob" zajmuje szczególne miejsce w twórczości

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nasz Dziennik Nr 90/18.04

Autor:

Marek Zygmunt

Data:

19.04.2005

Tematy w toku