- Jeżdżę po kraju ze spektaklem "Aria pożegnalna" i rzeczywiście wiersze, które prezentuję, dotyczą rozliczania się z przeszłością, z wiecznością. Te, które przedstawiam, to na ogół rodzaj testamentu - mówi warszawski aktor JERZY ZELNIK.
Rozmowa z aktorem JERZYM ZELNIKIEM Jerzy Zelnik - aktor teatralny filmowy i telewizyjny. Znamy go przede wszystkim z roli Ramzesa XIII w filmie "Faraon" Jerzego Kawalerowicza. Scenarzysta małych form teatralnych (monodramów i etiud). Jest też reżyserem teatralnym, był dyrektorem artystycznym Teatru Nowego w Łodzi. Został odznaczony jako Zasłużony Działacz Kultury. Gościł w Sokołowskim Ośrodku Kultury podczas inauguracji Sokołowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, gdzie recytował wiersze Zbigniewa Herberta. Czy znał Pan osobiście Zbigniewa Herberta? - Nie miałem tego szczęścia. O udział w promowaniu jego tomików poprosiła mnie żona pana Zbigniewa, Katarzyna Herbert. Było to na krótko przed jego śmiercią. Pan Zbigniew był wtedy bardzo chory, leżał w domu, nigdzie nie wychodził. Gdybym zdążył osobiście poznać poetę, na pewno inaczej podchodziłbym do jego twórczości. Poezja Herberta rekordy popularności w Polsce biła w latach osiemdziesiątyc