09.02.1997 Wersja do druku

Hanna Lisowska króluje niepodzielnie

Warszawska inscenizacja "Kawa­lera srebrnej róży" Richarda Straussa nie spotka się zapew­ne z takim zainteresowaniem, jak pra­premiera tej opery w Dreźnie na począt­ku 1911 roku, kiedy specjalnie urucho­mione pociągi dowoziły publiczność z innych miast. A szkoda, bowiem za­sługuje na to co najmniej z kilku powo­dów. Przede wszystkim ze względu na Hannę Lisowską, która w roli Marszałkowej stworzyła porywającą i doskona­łą pod każdym względem kreację. Tak­że z powodu Jacka Kaspszyka, który poprowadził muzyków do iście rewela­cyjnego odegrania bardzo trudnej party­tury. A ponadto najpopularniejsze dzie­ło Straussa, ale zarazem jedno z najtrud­niejszych w literaturze operowej, od trzydziestu pięciu lat nie było obecne na polskich scenach. To wystarczy, by "Ka­waler srebrnej róży" na długo pozostał w repertuarze sceny narodowej. Jednak­że obawiam się, że tak się nie stanie, bowiem publiczność tego teatru z roku na rok przyzwyczajana b

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Hanna Lisowska króluje niepodzielnie

Źródło:

Materiał nadesłany

Wiadomości Kulturalne nr 5

Autor:

Jan Stanisław Witkiewicz

Data:

09.02.1997

Realizacje repertuarowe