03.12.2013 Wersja do druku

"Hańba" kontra młodość w operze

Po obejrzeniu kilkudziesięciu inscenizacji "Traviaty", w których wiem, kiedy Violetta zaniesie się gruźliczym kaszelkiem, kiedy zaszlocha, kiedy schowa liścik w gorset, jak kania dżdżu łaknę nowych pomysłów na klasykę, byle nie były gwałtem na dziele. Ale rozumiem tych, którzy "Traviaty" nigdy wcześniej nie widzieli i chcą zobaczyć ją zrobioną "po bożemu". I to do nich skierowane są spektakle firmowane przez dyrygenta Rafała Kłoczko i Fundację Tutti. Kłoczko skrzykuje takich jak on młodych entuzjastów i bez żadnego przymusu, dla przyjemności własnej i publiczności wystawia opery. Cóż za piękny kaprys! - pisze Jerzy Snakowski w portalu Trójmiasto.pl.

Hańba! - ryknęli widzowie. Okrzykami i gwizdami przerwali przedstawienie. A gdy entuzjaści spektaklu stanęli w jego obronie, to teatralna widownia stała się placem zaciętej walki o sztukę. Atmosfera zrobiła się tak gorąca, że gdyby nie wieczorowe kreacje krzykaczy, można by pomyśleć, że naprzeciw siebie stanęły dwa obozy kiboli. Powyższy opis może odnosić się do tego, co niedawno wydarzyło się w Teatrze Starym w Krakowie, gdy oburzeni widzowie przerwali spektakl, wyrażając swój sprzeciw wobec pornograficznej i bełkotliwej ich zdaniem inscenizacji współczesnego guru teatralnego, Jana Klaty. Ale równie dobrze opis pasuje do tego, co działo się w Paryżu w 1830 roku w trakcie prapremiery "Hernaniego"" Victora Hugo. Młody autor wywołał zgorszenie "obrońców tradycji" i zachwyt swych równolatków, ale kilkadziesiąt lat później - o ironio losu! - sam został uznany za dramaturga-ramola. Mogłaby być to także relacja z premiery dzieła dzi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Hańba" kontra młodość w operze

Źródło:

Materiał nadesłany

www.trojmiasto.pl

Autor:

Jerzy Snakowski

Data:

03.12.2013