08.08.2019 Wersja do druku

Hacen Sahraoui: W Polsce zapytałem, kim jestem

- Wy macie łatwo, jesteście Polakami, katolikami. Mieszkając w Polsce, poczułem, że coś ważnego zgubiłem na życiowej drodze, czegoś mi brakuje - mówi Hacen Sahraoui, poznański aktor i fotograf.

Podczas festiwalu Malta prowadziłeś międzykulturowe warsztaty kulinarne "Kuchnia z widokiem na pokój", gdzie prezentowałeś kuchnię algierską. Twoi rodzice są Algierczykami? - Jestem Francuzem, urodzonym we Francji, ale moja rodzina pochodzi z Algierii. Do Francji przyjechali do pracy, gdy skończyła się wojna wyzwoleńcza z Francuzami i proklamowano niepodległość Algierii. Kraj był zniszczony, a Francja potrzebowała rąk do pracy, zaczynały się lata prosperity gospodarczej lat 60. w Europie. Kuchcik Żyleta z serialu "Przepis na życie" prawdziwym kucharzem? - Z domu wyniosłem, że gotowanie to nie tylko czynność służąca temu, by kogoś nakarmić. To przede wszystkim uczucie, relacja. Jeśli chcesz komuś dać do zrozumienia, jak bardzo go lubisz lub szanujesz, a nie umiesz tego powiedzieć, zawsze możesz coś ugotować i razem zjecie smakowite dania. Mama mnie nauczyła, że gotowanie może być znakiem miłości. Nie jestem masterchefem, ale robię wars

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

ROZMOWY W GARDEROBIE. W Polsce zapytałem, kim jestem

Źródło:

Materiał nadesłany

kultura.poznan.pl

Autor:

Przemysław Toboła

Data:

08.08.2019