27.12.2011 Wersja do druku

H jak Hanka, czyli d jak dość

- Trzeba stawiać sobie kolejne wyzwania, pracować z różnymi reżyserami. Dzięki temu zawód nie staje się rutyną. Dążę do tego, by nie zostać zaszufladkowaną. Cały czas gram w teatrze, który jest miejscem dającym mi poczucie zawodowej wartości - mówi MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA, aktorka Teatru Narodowego w Warszawie.

Choć w tym roku stuknęła jej magiczna "czterdziestka" i zrezygnowała z roli Hanki Mostowiak, to nie narzeka na brak pracy. Wszechstronna aktorka, uznawana za ikonę mody. Z Małgorzatą Kożuchowską rozmawia Ola Szatan. Jak pani się czuła, będąc bohaterką masowej wyobraźni, gdy pół Polski emocjonowało się tym, że odtwarzana przez panią rola Hanki Mostowiak w dramatyczny sposób rozstaje się z życiem? Gdy stało się to tematem gorących dyskusji między ludźmi w sklepie, pracy, szkole... Nie mówiąc już o internecie. - W postać Hanki Mostowiak wcielałam się przez 11 lat. Od początku istnienia serial "M jak miłość" cieszył się ogromną popularnością i przyzwyczaiłam się, że jego bohaterowie budzą wśród widzów duże emocje. Dlatego spodziewałam się, że śmierć granej przeze mnie postaci nie przejdzie bez echa. Natomiast rzeczywiście nie przypuszczałam, że wywoła tak duże poruszenie, a nawet będzie inspirować ludzi do różnego rodzaju

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

H jak Hanka, czyli d jak dość

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Zachodni online/24.12

Autor:

Ola Szatan

Data:

27.12.2011