„Pełne przebiegi” Mariusza Gołosza w reż. Marty Streker w Akademii Sztuk Teatralnych we Wrocławiu. Pisze Przemysław Gulda na swoim koncie instagramowym.
Gołosz znów o gastronomii: tym razem rzecz dzieje się na zapleczu knajpy. Nieoczekiwanie staje się ona areną horroru i smutnej opowieści o rozpaczliwej ucieczce od przeciętności. Wspaniale udaje się przenieść na scenę pełną ognia, nerwów i emocji atmosferę kuchni w godzinach restauracyjnego szczytu: wrze tu pod garnkami i między ludźmi. Realistyczna scenografia i kostiumy, a także bardzo trafione gesty aktorskie mocno pogłębiają poczucie autentyzmu. Streker bardzo ciekawie korzysta też z konwencji lalkowej: na scenę wkracza ogromna lalka, animowana przez całą obsadę.
Autor jest konsultantem literackim w warszawskim Teatrze Studio (red.).