OGROMNE ambicje towarzyszyły temu widowisku, które nawet długością tytułu potwierdzało swoją odrębność od zwykłych praktyk scenicznych. "Sen o bezgrzesznej", rzecz dla teatru w dwóch częściach ułożona przez Jerzego Jarockiego i Józefa Opalskiego na podstawie tekstów Stefana Żeromskiego, dokumentów epoki i cytatów literackich", projektowany na listopad ubiegłego roku ukazać miał nieaka-demijnie i nieszablonowo narodziny II Rzeczypospolitej przez tyle pokoleń przyzywanej i wymarzonej, powstającej oto w owej szczególnej i fascynującej (także teatralnie) chwili, "kiedy wyruszają legiony, trzeszczą granice, rozsypują się cesarstwa i wyłaniają nowe społeczności", jak pisze Jan Błoński w programie. Kiedy jakieś zdarzenie artystyczne - otoczone legendą jeszcze przed powstaniem, a w każdym razie przed publiczną prezentacją - sprawia rozczarowanie, zwykło się mówić, iż być może jest to wina mniej samego dzieła, bardziej
Tytuł oryginalny
Grzechy Bezgrzesznej
Źródło:
Materiał nadesłany
Polityka Nr 15