"Patryk K." i "Miłka" - monodramy w wykonaniu Krzysztofa Grabowskiego z Teatru im. Sewruka w Elblągu, gościnnie w Teatrze TrzyRzecze w Białmystoku. Pisze uk w Gazecie Współczesnej.
Białostocki, stary dom przy ul. Młynowej 19 tętnił w weekend życiem. W siedzibie Teatru TrzyRzecze swoje dwa monodramy - "Patryk K." [na zdjęciu] i "Miłka" - pokazał jeden z najzdolniejszych monodramistów młodego pokolenia, Krzysztof Grabowski. Szkoda tylko, że tym razem publiczność nie dopisała (do tej pory w Białymstoku Grabowski zawsze grał przy pełnej sali, a nawet przy nadkompletach). Tym razem aktor połączył ze sobą dwa spektakle, grając je jeden po drugim. Tak, żeby w widzu pojawiła się refleksja, że "Miłka", jest swoistym następstwem "Patryka K.". W "Patryku K." poznajemy na pozór normalnego Polaka, który na naszych oczach zamienia się w szaleńca. Po raz kolejny Grabowski w kluczowej scenie wychodzi w publiczność z siekierą (co zresztą po raz pierwszy pokazał podczas swojej poprzedniej wizyty w Białymstoku) . Żeby po chwili wrócić na scenę... oknem, uprzednio wprowadzając widzów w lekką konsternację, uderzając okiennicami, jakby