12.03.2013 Wersja do druku

Gra o wszystko

"Kto się boi Wirginii Woolf" w reż. Mikołaja Grabowskiego w Teatrze IMKA w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Na razie nie zanosi się na rzeź. Owszem, Marta i George, małżeństwo z długim stażem, nie szczędzą sobie złośliwości. Ona, córka rektora uczelni, wypomina mężowi, szefowi katedry historii, brak ambicji, a on odwdzięcza się docinkami o jej alkoholizmie. Prawdziwa gra w poniżanego zaczyna się dopiero wraz z pojawieniem się nocnych gości - nowego na uczelni biologa z ambicjami i jego głupiutkiej żony. Ich przybycie to okazja do pojedynku, który doprowadzi wszystkich do upokorzenia. "Kto się boi Virginii Woolf", jedna z najlepiej napisanych sztuk amerykańskich w duchu strindbergowskim, gdzie bezwzględna walka płci została rzucona na współczesne tło społeczne, od lat kusi aktorów. Albee oferuje bowiem mięsisty materiał do kreacji nie tylko potworów, lecz także błyskotliwych sadystów, potrafiących łączyć udrękę z zabójczym poczuciem humoru. Mikołaj Grabowski już trzeci raz podjął się reżyserii tego dramatu i sam - również po raz trzeci,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gra o wszystko

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 11/11.03

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

12.03.2013

Realizacje repertuarowe