Logo
28.10.2008 Wersja do druku

Gounod drogi i rozerotyzowany

"Faust" w reż. Roberta Wilsona w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w Warszawie. Pisze Michał Mendyk w Dzienniku.

Nowy "Faust" Charles'a Gounoda przyjęty został w Operze Narodowej entuzjastycznie. Jak każdy warszawski spektakl Roberta Wilsona. Trudno jednak odmówić racji tym, którzy oskarżają amerykańskiego reżysera o odcinanie kuponów od dawnych sukcesów. Inna sprawa, że pomimo upływu lat specyficzny sceniczny język Wilsona nie traci nic ze swej atrakcyjności. Po raz kolejny podziwiać mogliśmy teatr wystudiowanego, manierycznego gestu, zakomponowanego precyzyjnie ruchu oraz znakomitej reżyserii światła. Ogromne wrażenie robiły zwłaszcza sceny zbiorowe, jak choćby rozgrywający się na jarmarku akt II. Choreografia Bogdana Gola więcej miała tu wspólnego z Amerykańskiemu reżyserowi zabrakło spójnej wizji interpretacji opery Gounoda. Bohaterowie gubili się w monumentalnej scenografii dosadnością i rubasznością mechanicznych szopek niż z wdziękiem i elegancją klasycznego baletu. Wilson nie unikał wcale takich ludowych skojarzeń - widać to w podszytej niew

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gounod drogi i rozerotyzowany

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik nr 253

Autor:

Michał Mendyk

Data:

28.10.2008

Realizacje repertuarowe