14.03.2006 Wersja do druku

Gorzów Wlkp. Rozhin w sprawie "gorszącej" fotografii

Reżyser "Wyzwolenia" w Teatrze im. Osterwy Andrzej Rozhin zabiera głos w sprawie "gorszącego" zdjęcia w skasowanym programie teatralnym.

Z niesmakiem przeczytałem artykuł w Waszej Gazecie. Po pierwsze dotyczy on tylko jednego zdjęcia z przedstawienia "Akt przerywany" Tadeusza Różewicza w reżyserii Bogdana Cybulskiego i scenografii Marcina Jarnuszkiewicza, granego w sezonie 1976-77 za mojej dyrekcji. Po drugie zdjęcie przedstawia Archanioła i Aniołków, granych przez malutkich chłopców, a Aniołki nawet w Bazylice Watykańskiej są przedstawiane na golasa. Cała historia malarstwa potwierdza taki wizerunek. Skąd więc zgorszenie "gorzowskich dewotów"? Czyżby nie chodzili do kościoła? Wspomniane przedstawienie krytyka uznała za wydarzenie, a na Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych we Wrocławiu przyznano "Aktowi" nagrodę publiczności. "Afera ze zdjęciem w tle" jest wstydliwa dla europejskiego miasta, z którego wywodzi się Premier RP. A reakcja teatru wycofującego nakład programów do "Wyzwolenia" - zbyt pospieszna. Jeżeli komuś oglądanie tego zdjęcia kojarzy się z pornografią, to niech s

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Skąd to zgorszenie "gorzowskich dewotów"?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Lubuska nr 60/11.03

Autor:

Andrzej Rozhin

Data:

14.03.2006

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe