Znakomity polski aktor Roman Kłosowski obchodzi w piątek w Gorzowie jubileusz 55-lecia pracy artystycznej. Obchodzi go - jakżeby inaczej - spektaklem na deskach gorzowskiego teatru
Kojarzony przede wszystkim z repertuarem komediowym, był równie wspaniałym aktorem dramatycznym. To niezapomniany Wojak Szwejk, inżynier Maliniak, Horodniczy czy Chlestakow w "Rewizorze", ale również Szekspirowski Ryszard III. - Dzisiaj jestem już emerytem, ale pracującym - mówił przed pięcioma laty "Gazecie", gdy świętował pół wieku pracy. Od tamtej pory nic się więc nie zmieniło. Choć Roman Kłosowski przed miesiącem skończył już 80 lat, ciągle występuje przed publicznością. - Od sześciu lat jest związany wyłącznie z naszym teatrem. Postanowiliśmy więc, że u nas powinien odbyć się kolejny jubileusz. Poza tym przyjaźnimy się i współpracujemy ze sobą już od ponad 20 lat - mówi Jan Tomaszewicz, dyrektor Teatru Osterwy. Poprzedni jubileusz teatr uczcił przedstawieniem "Rewizora", w którym aktor zagrał Horodniczego. Teraz będzie również wesoło, choć w innym stylu. Zobaczymy Romana Kłosowskiego w angielskiej komedii "Bez seksu prosz�