05.02.2014 Wersja do druku

Gorący "Lód"

"Lód" reż. Konstantina Bogomołowa w Teatr Narodowym w Warszawie. Pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej w dodatku
Kultura.

Nie takiego przedstawienia spodziewaliśmy się po pierwszym buntowniku rosyjskiej reżyserii. Ascetyczny do granic "Lód" Konstantina Bogomołowa w warszawskim Teatrze Narodowym jest jednak gestem na wskroś radykalnym, no i spektaklem bliskim arcydziełu. Teatralny "Lód" dotychczas kojarzył mi się wyłącznie z Kornelem Mundruczo. Na toruńskim festiwalu Kontakt 2009 węgierski inscenizator pokazał swoją adaptację powieści Władimira Sorokina przygotowaną w Teatrze Narodowym w Budapeszcie. Wzbudził szok, bowiem nie cofnął się przez zobrazowaniem każdej chyba z drastyczności literackiego oryginału. Na scenie mieliśmy więc przemoc bez osłonek, seks w najróżniejszych konfiguracjach (sadomasochistycznych nie wyłączając), zbiorowe orgie, samookaleczenia. Nie w drapieżności jednak tkwiła siła tamtego widowiska, kopulacje w teatrze to dziś niemal powszedniość, weryzm w ukazywaniu okrucieństwa stał się wygodnym w użyciu wytrychem. Wielkość wizji Mundruc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gorący "Lód"

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna dodatek Kultura z 31 stycznia

Autor:

Jacek Wakar, Polskie Radio

Data:

05.02.2014

Realizacje repertuarowe