Wiktor Budzyński uraczył nas komedią tym razem nie własną, a krajową, pióra W. Fałkowskiej i A. Rowińskiego. Oczywiście, jako jej reżyser, odpowiednio ją podał. Teatr na całym świecie łaknie komedii, gdyż pozwala nam się uśmiać z siebie. Koi nasze, nowoczesnym życiem zszarpane nerwy, leczy uśmiechem. Jeżeli chodzi o teatr polski w Londynie, ma on większe znaczenie dla nas, jak zresztą świetny i łatwo dostępny, teatr angielski. Bez polskiego teatru bylibyśmy nieszczęśliwi. Dlatego tych kilkadziesiąt nowych pensów, które teatr kosztuje, wraca jako zastrzyk radości. Komedia przechodząca w farsę, jest znakomicie napisana i jej akcja rozgrywa się współcześnie. Nasycona aktualnością i pełna świeżych powiedzonek, powoduje nieustanne wybuchy śmiechu na widowni. Oparta na trójkącie, mąż, żona i ta trzecia. Ale jak zobaczymy w jej akcie 3-cim, to tylko pozory, gdyż mąż kocha tylko żonę, a ta trzecia, ma zakochanego w sobie młodzień
Tytuł oryginalny
"GORĄCY UCZYNEK"
Źródło:
Materiał nadesłany