11.06.2018 Wersja do druku

"Golden Horse" w Rydze

Pomysłowość i oryginalność Dudy Paivy wiąże się nie tylko z koncepcją samej konstrukcji lalki, będącej połową "człowieka". Lalki są z jednej strony Paivowskie, z drugiej - zupełnie inne. Specyficzny jest też sposób animacji. W znakomitej scenie balu profile lalek sklejonych z animatorami, także poruszającymi się w profilu, budują jakby klimat Kantorowskiego dance macabre - o spektaklu "Złoty koń" Latvia Puppet Theatre z Rygi, który otrzymał Grand Prix XXXI MFT "Walizka" w Łomży pisał Marek Waszkiel na swoim blogu.

Dziesięć lat temu, w 2007 roku, Duda Paiva wyreżyserował w Białostockim Teatrze Lalek swój pierwszy spektakl. Była to "Fasada". Przedsięwzięcie wyjątkowe. I ze względu na dotychczasowe doświadczenia Paivy, i charakter samego przedstawienia, i z racji ogromnego zespołu wykonawców, których reżyser chciał mieć w zespole. Zaangażował wówczas 14 lalkarzy, aktorów, tancerzy, muzyków, nawet śpiewaka operowego, pochodzących z różnych krajów. Sam miał już wprawdzie za sobą kilka lat pracy na scenie, spektakle "Anioł (Angel)" i "Gwiazda poranna (Morningstar)", ale występował dotąd w przedstawieniach solowych i korzystał z pomocy zapraszanych reżyserów. "Fasada" była jego reżyserskim debiutem (przy współpracy Paula Selwyna Nortona). Sam w niej zresztą występował. Próby koncentrowały się często na niezwykłej pracy z lalką, wówczas jeszcze prawie nieznaną i wykonaną ze specjalnej, bardzo elastycznej, mocnej i lekkiej gąbki. "Fasada" zwróciła

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Golden Horse" w Rydze

Źródło:

Materiał własny

marekwaszkiel.pl

Autor:

Marek Waszkiel

Data:

11.06.2018

Tematy w toku