01.04.2002 Wersja do druku

Golas

Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Artykuł Jacka Kopcińskiego, opublikowany w kulturalnym dodatku do Rzeczpospolitej i zatytułowany Król naprawdę jest nagi1, a poświęcony spektaklowi Krzysztofa Warlikowskiego Oczyszczeni2, w sposób straszliwy obnaża mroczną zawartość umysłu krytyka. Zdradzony przez miesięcznik Teatr, który niespodziewanie naczelnym piórem Janusza Majcherka po latach walk ogłosił akces do teatru Warlikowskiego, wylewa swoją złość na łososiowych stronach Plusa-Minusa. I, jak powiadam, obnaża się całkowicie. Oto stoi przed nami prawdziwy golas Jacek Kopciński i pozwala, jak w fantastycznym hollywoodzkim filmie, zajrzeć do wnętrza swojej głowy. Sytuacja bardzo niebezpieczna. Jeśli do tego dorzucić fakt, że tekst zdaje się pisany w furii i zaślepiony niechęcią, zaczyna się robić naprawdę groźnie. Kopciński, nie wiadomo dlaczego, na przekór wszystkiemu wierzy w ludzką dobroć. Ludzie są dobrzy, szlachetni i mądrzy, p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Golas

Źródło:

Materiał nadesłany

Dialog nr 4

Autor:

Piotr Gruszczyński

Data:

01.04.2002

Realizacje repertuarowe