Logo
9.06.1992 Wersja do druku

Gogol ukrzesłowiony

Po co zaraz łamać krzesła?! O tym, że dramaturgia, czy w ogóle sztuka od czasu do cza­su zapada na brak tematu po­wszechnie wiadomo, a my - Po­lacy - nawet ostatnio się do te­go przyzwyczailiśmy. Jednak "Gramy w Rewizora" w Teatrze Słowackiego wyreżyserował Ro­sjanin, Wiaczesław Kokorin, i może dlatego należałoby mu wy­baczyć banalnie rozpaczliwy pro­log przedstawienia, wywrzaskiwany przez obijającego młot­kiem sterty krzeseł zalegające ka­nał orkiestrowy, ni to jednego z komediantów, ni to samego Go­gola: "Dajcie mi temat!" Temat szczęśliwie został zna­leziony, bo niebawem rozpoczęło się właściwe przedstawienie "Re­wizora", tyle że przebranego we współczesne kostiumy. Efekt był mniej więcej taki, jakby Rosja­nie nie posiadając swojego na­rodowego Mrożka postanowili przebrać za wyżej wzmiankowa­nego zdatnego do tego celu, choć zjadliwego jednak poczciwego, Gogola. Zapewne dlatego na scenie powstała dość koktajlowa mieszanka hum

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gogol ukrzesłowiony

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 134

Autor:

Maria Wąs

Data:

09.06.1992

Realizacje repertuarowe