06.07.2009 Wersja do druku

Godzina 23.55. Umowa zawarta

- Jest już koncepcja na lata 2007-2013, i to zatwierdzona przez władze województwa. Jest w niej zapisane, co ma się dziać w nowej operze. Jeżeli miałbym ją zmodyfikować, to muszę od pana marszałka dowiedzieć się, czy to my będziemy głównym użytkownikiem nowego gmachu. Jeżeli miałbym stworzyć koncepcję także dla innych użytkowników (na przykład WOAK -przyp. red.), to tego nie zrobię - mówi Marcin Nałęcz-Niesiołowski po podpisaniu kolejnego kontraktu na prowadzenie Opery i Filharmonii Podlaskiej.

Nocne rozmowy. I mamy dyrektora. Wszystko się potwierdziło. Dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej rozmawiał z marszałkiem do późnej nocy z wtorku na środę. I na pięć minut przed wygaśnięciem dotychczasowej umowy, Marcin Nałęcz-Niesiołowski ostatecznie podpisał kontrakt. Będzie dyrektorem do końca 2011 roku. Tak jak proponował zarząd. Kurier Poranny: Przyjął Pan dwuipółletni kontrakt, choć nie ma gwarancji otwarcia nowej opery. Melomani mówią, że przegrał Pan bitwę, żeby wygrać wojnę. Marcin Nałęcz-Niesiołowski, dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej: Nie oceniam tej sytuacji w takich kategoriach. Przyjąłem kontrakt przede wszystkim ze względu na zacnych ludzi, którzy mnie o to prosili. To było olbrzymie wsparcie. Tak wiele osób docenia moją pracę. I czułem, że zawiódłbym ich, gdybym w tej szczególnej sytuacji postąpił inaczej. Było też nocne spotkanie z marszałkiem. Do samego końca nic nie było pewne. Umowa została za

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Godzina 23.55. Umowa zawarta

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Poranny nr 153/02.07.2009

Autor:

Rozmawiała: Marta Gawina

Data:

06.07.2009