22.11.2012 Wersja do druku

Glosa do ,,Sprawy" Jarockiego

"Sprawa według Samuela Zborowskiego" w reż. Jerzego Jarockiego w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Szymon Spichalski w serwisie Teatr dla Was.

Po kolejnym, trzygodzinnym seansie ,,Sprawy" w Teatrze Narodowym mogę powiedzieć jedno: ten spektakl to już jest klasyk. Wokół przedstawienia narosła też oczywiście sława ostatniego dzieła Jerzego Jarockiego. Jednak mimo tego rozgłosu na wznowieniu tłumów na widowni nie było. Ludzie z wejściówkami spokojnie znaleźli dogodne miejsca. Faktem jest, że ,,Sprawa" znalazła uznanie w różnego rodzaju podsumowaniach sezonu, etc. Podobnie jest z rolą Mariusza Bonaszewskiego, o której napisano już tyle, że nie warto do tego wracać (przynajmniej nie w felietonie, w teatrze - jak najbardziej). Interesujący jest też fakt, że ,,Sprawa" mimo oficjalnego odbioru nie znalazła tylu wiernych akolitów, co inne głośne wydarzenia. Wystarczy przypomnieć ,,Opowieści afrykańskie" i ,,Koniec" Warlikowskiego, czy kolejne premiery Krystiana Lupy. Z czego to może wynikać? Tuż po premierze ,,Sprawy" pojawiło się mnóstwo głosów, że spektakl jest pro-PiSowski. Wspominałem

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Glosa do ,,Sprawy" Jarockiego

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr dla Was

Autor:

Szymon Spichalski

Data:

22.11.2012

Realizacje repertuarowe