Niedzielny (24 października) Salon Poezji poświęcony będzie twórczosci dzieci kwiatów.
Zanim był "Hair", byli hippisi. Zanim byli hippisi, byli beatnicy. Ci pierwsi fascynowali się tymi ostatnimi, zwłaszcza ich poezją, która była dla nich mniej więcej tym, czym Biblia dla ich rodziców. Z poetyckiej twórczości beat generation przebija niechęć do współczesnego świata, do jego konformizmu i konsumpcjonizmu. To literatura buntu, który od beatników przejęło pokolenie dzieci kwiatów, zaludniając najpierw Amerykę, a potem inne kraje długowłosymi dziwakami, głoszącymi hasło "Make love, not war" i dokonującymi pokojowej rewolucji, mającej już na zawsze odmienić zachodnie społeczeństwo. Jednym z ich manifestów był właśnie musical "Hair", który podbił najpierw sceny, a potem ekrany całego świata i sprawił, że filozofia hippisów dotarła do najdalszych zakamarków naszego globu. Od maja "Hair" gości również na afiszu Gliwickiego Teatru Muzycznego, a to dzięki reżyserowi Wojciechowi Kościelniakowi oraz wybranym w castingu młodym akto