Logo
2.11.2010 Wersja do druku

Gliwice. Coraz bliżej do premiery filmu o Pszoniaku

Straszliwa kakofonia dźwięków towarzyszyła kręceniu kolejnych scen do filmu "Z Gliwic do Paryża".

Obraz opowiada o gliwickim dzieciństwie i późniejszej karierze aktora Wojciecha Pszoniaka. Tym razem powstawały one w auli Państwowej Szkoły Muzycznej. - Wojciech Pszoniak grał w niej jako dziecko na skrzypcach - mówi Krzysztof Piotrowski, kierownik artystyczny Gliwickiego Teatru Muzycznego i reżyser filmu. - Instrument, który miał, służył też jego mamie, na dodatek był nienastrojony, więc cała nauka szła na marne. Kilka lat później młody Wojtek znacznie lepiej odnalazł się grając w tej samej szkole muzycznej na oboju - twierdzi Piotrowski. Podczas scen kręconych w szkolnej auli, nauka gry na instrumentach nie szła też kolegom Karola Kostrzewy z Tarnowskich Gór. Karol wcielił się w rolę przyszłego aktora. Nad młodymi muzykami usiłowała zapanować Wanda Faruga, na co dzień artystka GTM. Sceny z jej udziałem na pewno będą jednymi z najzabawniejszych w filmie. Twórców tymczasem goni czas. Premiera filmu zaplanowana jest bowiem 14 listopa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gliwickie ścieżki Wojtka Pszoniaka

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Zachodni online

Autor:

Joanna Heler

Data:

02.11.2010