13.12.2006 Wersja do druku

Gertruda - matka Edypa

Chociaż w zamierzeniu spektakl miał opowiadać o miłości idealnej, w rezultacie odebrany został, jako mało odkrywcza historia o edypalnej więzi matki i syna - o "Gertrudzie" Teatru Stajnia Pegaza z Sopotu na XV Łódzkich Spotkaniach Teatralnych pisze Łukasz Pięta z Nowej Siły Krytycznej.

Od wieków "Hamlet" jest jednym z najczęściej wystawianych dramatów. Mówi się o tym, iż każda jego scena to idealna perełka osadzona w doskonałej konstrukcji fabularnej. Mimo to, coraz więcej powstaje przedstawień lub dramatów, które bazują właśnie na poszczególnych wydarzeniach lub postaciach z "Hamleta". Częstokroć inscenizatorom lub scenarzystom wydaje się, że z tą tragedią można zrobić wszystko, ponieważ jest to jeden z silniej zakorzenionych w świadomości społecznej tekstów kultury. Każdy miłośnik teatru wie kim był Klaudiusz, Gertruda, Ofelia, czy tytułowy Hamlet i nikt nawet nie śmie o to pytać, tak jak nikt nie zapyta o akcję dramatu. To sprawia, że każdy odbiorca tej tragedii, mimo niedzisiejszego języka, ogląda ją w podobny sposób, jak starożytni Grecy oglądali przedstawienia na podstawie mitów. Można by z tego wywnioskować, że twórcy biorący się za "Hamleta" mają ułatwione zadanie. Ze względu jednak na to, że tekst b

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Łukasz Pięta

Data:

13.12.2006

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe
Festiwale