"Stand_up Witkacy"w reż. Wiesław Cichego w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Pisze Magda Piekarska w Gazecie Wyborczej - Wrocław.
Trawestując cytat z "Rejsu" Piwowskiego - piekielnie trudno być równocześnie twórcą i tworzywem. W teatrze udaje się to niewielu. Nie udało się Wiesławowi Cichemu w najnowszej premierze Teatru Polskiego w Międzynarodowy Dzień Teatru - "Stand_up Witkacy" Podczas oglądania premierowego spektaklu na Scenie Kameralnej towarzyszyło mi rzadko doświadczane w takim natężeniu przykre uczucie zażenowania. Ze ściśniętym sercem patrzyłam na genialnego aktora, którego znam z kilkunastu znakomitych ról. Oto stając przed szansą zrealizowania monodramu, koncertowo ją marnuje. Co się złożyło na tę porażkę? Nieszczęśliwie wybrany i zmontowany tekst, kiepskie inscenizacje piosenek, przypadkowa scenografia, premierowy stres, chaotyczne przebieranki, rozpaczliwe próby nawiązania do formuły stand-upu poprzez tanie grepsy, strojenie min i puszczenie oczka do widowni, a przede wszystkim - brak reżysera. To jest głównym powodem, który sprowokował Cichego do wykon