- Publicystyczny ton w polskim teatrze, odpowiedzialny za naskórkowy, czarno-biały obraz naszego świata, przeminął chyba na dobre, ustępując miejsca subtelnie cieniowanej przestrzeni wewnętrznej, dramatowi intymnemu - uważa Joanna Puzyna-Chojka, dyrektor programowy IV Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port w Gdyni.
Główną ideą R@Portu jest zdiagnozowanie głównych nurtów we współczesnej polskiej dramaturgii - prześledzenie, w jaki sposób autorzy podchodzą do często drażliwych polskich mitów i historii, jak widzą otaczający nas świat. Choć konkursowa część festiwalu rozpoczyna się w poniedziałek, to już wczoraj wystartowały imprezy towarzyszące R@Portowi, między innymi próby czytane sztuk zakwalifikowanych do finału drugiej edycji Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej - najważniejszego i najwyższego finansowo (50 tys. zł) wyróżnienia dla polskich dramatopisarzy. Ze 118 zgłoszonych w tym roku tekstów do ścisłego finału jury wybrało pięć z nich: "Nad" Mariusza Bielińskiego, "W imię Ojca i Syna" Szymona Bogacza, "Nasz syn" Marka Pruchniewskiego i Marka Wortmana, "Morze otwarte" Jakuba Roszkowskiego i "Eskimos w podróży służbowej" Zyty Rudzkiej. Zwycięzcę poznamy w poniedziałek, w trakcie inauguracji R@Portu, sztuki z finału GND zostaną także przeczyt